31.07.2012, 01:55
Robson napisał(a):Tak mnie zastanawiają bębny w utworze tytułowym które fajne wyznaczały rytm w tym miejscu:
Privateering we will go
Privateering, yo ho hoho
Privateering we will go
Yo ho ho, yo ho ho
Jakoś ich nie słyszę w wersji studyjnej. Wiem że partie perkusji były nagrywane raz jeszcze ale na razie jest to dla mnie zagadkąAkustyczna gitara National też wypadała piękniej w wersji live.
W ogóle ta piosenka (UWAGA! napiszę teraz "rozbudowaną analizę") wydaje mi się gorsza niż w wersji live, ale możliwe, że na płycie trwa ponad sześć minut, przez co ten fragment jest po prostu bardzo niereprezentatywny. Wyobraźmy sobie, jakbyśmy słyszeli 90 sekund z początku np. "Before Gas & TV".
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."


Akustyczna gitara National też wypadała piękniej w wersji live.