24.09.2005, 15:29
To mnie sie kawal z broda przypomina a propos.
Rano przychodzi do pracy szef, zbiera pracownikow i oglasza:
- Od tego tygodnia zmieniamy plan zajec! Bedziemy pracowac w ten sposob: poniedzialek - odpoczywamy po niedzieli
wtorek - przygotowujemy sie psychicznie
sroda - pracujemy, nie za dlugo, tak gdzies do 13, ale pracujemy
czwartek - odpoczywamy po pracy
piatek - szykujemy sie do weekendu
sobota - weekend
niedziela - wiadomo.
Sš jakies pytania?
Na to zglasza sie z ostatniego rzedu maly facet i drzacym glosem pyta:
- Szefu... A dlugo bedziemy tak zapierdalac?
Przepraszam, ze zawiera slowo niecenzuralne, ale bez niego nie ma efektu
Rano przychodzi do pracy szef, zbiera pracownikow i oglasza:
- Od tego tygodnia zmieniamy plan zajec! Bedziemy pracowac w ten sposob: poniedzialek - odpoczywamy po niedzieli
wtorek - przygotowujemy sie psychicznie
sroda - pracujemy, nie za dlugo, tak gdzies do 13, ale pracujemy
czwartek - odpoczywamy po pracy
piatek - szykujemy sie do weekendu
sobota - weekend
niedziela - wiadomo.
Sš jakies pytania?
Na to zglasza sie z ostatniego rzedu maly facet i drzacym glosem pyta:
- Szefu... A dlugo bedziemy tak zapierdalac?
Przepraszam, ze zawiera slowo niecenzuralne, ale bez niego nie ma efektu

