17.07.2012, 21:00
Mój sposób słuchania nowych płyt jest bardzo chaotyczny. Pamiętam, że przy Get Lucky nie słuchałem od początku do końca. Przewijałem utwory bardzo szybko, czasami wrzucając na końcówkę, czasami zadowalając się samym początkiem. Czekałem aż coś wpadnie mi do ucha i tak było z Before Gas&TV, a potem Remebrance Day. Dopiero kilka dni po premierze usiadłem na spokojnie i przesłuchałem płytę kilku krotnie. Oczywiście nie jest to sposób godny polecenie, ale na pewno osobliwy. Może właśnie z chęci powstrzymania podekscytowania związanego z nową płytą nie wiedziałem jak zacząć jej słuchać. Myślę jednak, że teraz odpowiedź jest prosta: po prostu zacząć od początku.
P.S Bob Dylan wydaję również nowy krążek: Tempest 11 września, będzie to 35 studyjny album. Jestem ciekaw, czy data wydania ma jakiś związek z rocznicą zamachów na WTC, czy to tylko "zbieg okoliczności"
P.S Bob Dylan wydaję również nowy krążek: Tempest 11 września, będzie to 35 studyjny album. Jestem ciekaw, czy data wydania ma jakiś związek z rocznicą zamachów na WTC, czy to tylko "zbieg okoliczności"

