11.07.2012, 11:07
ja powiem szczerze nie tylko byłam zaszokowana ilością salonów fryzjerskich ( w zasadzie każdy chyba może miec swój
), ale przede wszystkim miejscem pod tytułem Bazar ( pożar sprzed kilku lat chyba każdy pamięta), poszłam tam w oczekiwaniu jakichś okazyjnych zakupów, a tam.. ceny jak na Manhattanie
fakt że na dzien dobry sprzedający zwracają się do ludzi po niemiecku, więc to chyba wszystko tłumaczy.
), ale przede wszystkim miejscem pod tytułem Bazar ( pożar sprzed kilku lat chyba każdy pamięta), poszłam tam w oczekiwaniu jakichś okazyjnych zakupów, a tam.. ceny jak na Manhattanie
fakt że na dzien dobry sprzedający zwracają się do ludzi po niemiecku, więc to chyba wszystko tłumaczy.

