09.07.2012, 20:50
ech
też miałam misterny plan, ale jakoś dziś rano mi się wydał bez sensu..
tak sobie pomyślałam że życie takie krótkie, jak mnie jakaś burza zwieje, albo coś... i nigdy nie usłyszę..? może faktycznie nie warto odkładać na potem? jedyne co jest pewne to tu i teraz
( kumpel by powiedział : o rany! nie filozuj! )
ale serio
taka myśl mnie jakoś ustawiła w odpowiedniej perspektywie
zresztą ja odsłuchałam chyba tylko 3 razy, tylko żeby uspokoić szalejącą wyobraźnię, żeby wiedzieć o co chodzi
nie zamierzam odsłuchiwać więcej
zresztą i tak tłukę ostatnio Communique, którym jestem oczarowana
a czas na delektowanie się Privateering przyjdzie we wrześniu.. i na odlatywanie.
ale trzymaj się Teddy, jak masz takie postanowienie, -trzymam kciuki
też miałam misterny plan, ale jakoś dziś rano mi się wydał bez sensu..
tak sobie pomyślałam że życie takie krótkie, jak mnie jakaś burza zwieje, albo coś... i nigdy nie usłyszę..? może faktycznie nie warto odkładać na potem? jedyne co jest pewne to tu i teraz
( kumpel by powiedział : o rany! nie filozuj! )
ale serio
taka myśl mnie jakoś ustawiła w odpowiedniej perspektywie

zresztą ja odsłuchałam chyba tylko 3 razy, tylko żeby uspokoić szalejącą wyobraźnię, żeby wiedzieć o co chodzi
nie zamierzam odsłuchiwać więcej
zresztą i tak tłukę ostatnio Communique, którym jestem oczarowana
a czas na delektowanie się Privateering przyjdzie we wrześniu.. i na odlatywanie.
ale trzymaj się Teddy, jak masz takie postanowienie, -trzymam kciuki

