07.06.2012, 18:21
Z któryś z wywiadów Mark opowiadał , że już po sześćdziesiątce, chciałby pójść z kumplami na Pubu i całkowicie beztrosko usiąść do kufla piwa i i zrobić jamm. Ciągle jestem szczęśliwy(mając na uwadze , ze nigdy bym się do tego pubu nie załapał), że jego marzenia się nie spełniają , a wprost przeciwnie twórczość muzyczna staje się jeszcze bardziej dojrzała i opiewająca w nowe , bogate propozycje.
Posadził mnie mocno w fotelu w oczekiwaniu na nowe.......
Fajny ten Mark.
Posadził mnie mocno w fotelu w oczekiwaniu na nowe.......
Fajny ten Mark.
We are the sultans of swing...

