31.05.2012, 14:12
Należy pamiętać, że Mark dawno osiągnął już taką pozycję w branży muzycznej, że może pozwolić sobie na wszystko. Będzie miał ochotę zakończyć karierę to po prostu to zrobi. Myślę, że obejdzie się to bez wielkiej pożegnalnej fety z 20 nowymi kawałkami i spektakularną pożegnalną trasą. Myślę, że po prostu usunie się w cień, żeby spokojnie odpocząć. Wydaje mi się, że skoro wypuszcza nowy album i aktywnie działa muzycznie to znaczy, że ma ochotę to robić dalej. Jakoś nie wyobrażam sobie zmęczonego karierą muzyczną MK na siłę wydającego pożegnalny dwupłytowy album. A mistrzem składanek, boxów, remasteringów i innych wodotrysków też chyba nie jest, aby tak jak np. Floydzi stwarzać pozory aktywności.

