29.05.2012, 20:53
retro13 napisał(a):ale czy w tym kontekście BET uważasz że tytuł ma jakieś powiązanie ze zdjęciem, czy mamy tu dwie rózne historie?
bo ja nadal nie mogę chwycić związku...
mi privateering kojarzyło się z jakąś tułaczką, twardym życiem i surowym losem...
nawet okrucieństwem- tak całkowicie uogólniając.
ale teraz to już nie wiem.
tulaczka, trudne zycie - jak najbardziej sluszne skojarzenia, bo w praktyce tak to wygladalo.
okrucienstwo rowniez nie bylo czyms obcym
jednakze ta okladka hmmm bardziej wywoluje u mnie skojarzenia ze "szczesliwym rozbitkiem", moze kims kto uciekl od swiata "into the wild". trudno gdybac, mysle ze tresci utworow duzo wyjasnia
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

