27.05.2012, 00:26
Dzięki, że mogłem Was spotkać, zamienić słowo.
Fajnie było rozpoznawać ludzi po roku i kiedy materializowały się nicki z forum.
Ledwo co skończyliśmy w ogródku z Mikołajem (i przez chwilę z Bartkiem) małe dżem session, a już jakby było po imprezie.
Liczyłem, że "harce na gitarce" rozkręcą się na dobre po bisach WalkOfLife
, ale towarzystwo grające zaczyło zwijać okablowanie i się.
Zleciało mi szybciej niż w ubiegłym roku.
Fajnie było rozpoznawać ludzi po roku i kiedy materializowały się nicki z forum.
Ledwo co skończyliśmy w ogródku z Mikołajem (i przez chwilę z Bartkiem) małe dżem session, a już jakby było po imprezie.
Liczyłem, że "harce na gitarce" rozkręcą się na dobre po bisach WalkOfLife
, ale towarzystwo grające zaczyło zwijać okablowanie i się.Zleciało mi szybciej niż w ubiegłym roku.

