26.04.2012, 17:20
no, tak
dokładniej to miałam na myśli to że obydwoje zgodnie twierdzą że pierwsza płyta była sukcesem, ponieważ DS zaproponowało coś zupełnie innego, inny styl gry, inny rodzaj estetyki
a druga - jak stwierdza Mann- to finezyjne granie Knopflera naprzeciwko ogromnej machiny punk rocka, która była graniem łatwiejszym w odbiorze, i bardziej prymitywnym
dlatego nie wynika z tego że Knopler nawalił, tylko wrecz przeciwnie: to publika nie dorosła do drugiego albumu, bo nie chcialo jej się wspiąć na palce do takiego grania. A Mark po prostu dalej grał swoje przecież.
jkościowo absolutnie niczego Mann nie był w stanie płycie zarzucić
a Lady writer to chyba zły przykład utworu który ma ilustrować dołek.
takie są moje wrażenia.
PS: pani Gacek nie lubi DS.. ? no, tak... po kawałkach które wybrała powiem że jak dla mnie to żadna strata.
dokładniej to miałam na myśli to że obydwoje zgodnie twierdzą że pierwsza płyta była sukcesem, ponieważ DS zaproponowało coś zupełnie innego, inny styl gry, inny rodzaj estetyki
a druga - jak stwierdza Mann- to finezyjne granie Knopflera naprzeciwko ogromnej machiny punk rocka, która była graniem łatwiejszym w odbiorze, i bardziej prymitywnym
dlatego nie wynika z tego że Knopler nawalił, tylko wrecz przeciwnie: to publika nie dorosła do drugiego albumu, bo nie chcialo jej się wspiąć na palce do takiego grania. A Mark po prostu dalej grał swoje przecież.
jkościowo absolutnie niczego Mann nie był w stanie płycie zarzucić
a Lady writer to chyba zły przykład utworu który ma ilustrować dołek.
takie są moje wrażenia.
PS: pani Gacek nie lubi DS.. ? no, tak... po kawałkach które wybrała powiem że jak dla mnie to żadna strata.

