23.04.2012, 18:20
A jak zagrała jego gitara...
Chociaż dramatyzm tej pieśni czasami skłania mnie do zastanowienia się. A może inaczej. Dramatyzm tego utworu czasami widziałbym w innym kontekście. Tzn. mam na myśli coś bardziej ludzkiego. Coś co porusza bardziej ludzki los. To oczywiście też jest w "So Far From The Clyde" ale uwaga autora koncentruje się jednak na statku, co nie wyklucza że można się pokusić o szerszy aspekt. Ot poniedziałkowe wynurzenia
Chociaż dramatyzm tej pieśni czasami skłania mnie do zastanowienia się. A może inaczej. Dramatyzm tego utworu czasami widziałbym w innym kontekście. Tzn. mam na myśli coś bardziej ludzkiego. Coś co porusza bardziej ludzki los. To oczywiście też jest w "So Far From The Clyde" ale uwaga autora koncentruje się jednak na statku, co nie wyklucza że można się pokusić o szerszy aspekt. Ot poniedziałkowe wynurzenia
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

