13.04.2012, 15:29
numitor napisał(a):1. Kuba, wielkie oburzenie dotyczące mojej krytki The Straits wynikało z tego, że napisałem, że "Brothers in arms" w ich wykonaniu brzmi moim zdaniem "bardzo słabo". Nie mam prawa tego pisać? Twoim zdaniem reakcja jest proprocjonalna do tego, co napisałem? A może mam - niczym Robson - uderzać w patetyczne tony i pisać "pozwólcie mi mieć własne zdanie!".
Numitor, mozesz pisac co chcesz. Wszyscy wiemy jednak, ze twoj sposob polemiki podszyty jest czesto niepotrzebna ironia, ktora sprawia, ze ludzie zniechecaja sie do dyskusji. Nie dziw sie wiec reakcjom - czasem rzeczywiscie nieproporcjonalnym, ale kto mieczem wojuje ten od miecza ginie.
Czesto zgadzam sie z twoim zdaniem, jednak czesto mam tez wrazenie, ze mowisz o te kilka slow za duzo, co powoduje ze twoja opinia odbierana jest jako prowokacja, a zapewne nie masz takich intencji.
macsa napisał(a):A rzeczywiście, gdzieś mi się przecinek zagubił - tak to jest jak się na szybko w pracy czyta...Przepraszam za niedopatrzenieSpoko, nie jestes jedyny, ktorego zmylil ten fragment
Alan niezbyt precyzyjnie sformulowal swoja wypowiedz i wywolal tym niezla burze.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

