08.04.2012, 00:22
Ania_M napisał(a):Zapis z koncertu we Wrocławiu, który również dostałam od Robsona, odświeżam sobie bardzo rzadko, bo tak jak RetroAnia mam doła jak stąd do British Groove Studio, że mnie tam nie było. Aczkolwiek tamtego wieczoru posłuchać "Piper to the end" przez telefon - prawdziwa przyjemność.
ja mam doła jak stąd do Japonii,,,, to zdaje się, odrobinę większego ( czy moge prosić kolegę numitora o zobrazowanie mojego doła..? dziekuję.)
tylko że z tego co rozumiem, ty nie byłaś, Aniu, bo nie mogłaś
ja nie byłam bo nie wiedziałam wtedy jeszcze w ogole, że CHCE BYĆ.
dramat polega na tym że prawdziwy fioł na punkcie MK rozpocząl sie u mnie dokładnie.. jakies 6 miesięcy pożniej...?
i kiedy przyszło mi pierwsze pragnienie uczestnictwa w jakimkolwiek koncercie MK, okazało się że on WŁASNIE DOPIERO CO BYŁ .. i to jakieś 2, 5 h drogi ode mnie....!
masakra generalnie jakaś..

szkoda gadać.

