22.03.2012, 17:34
Poza tym, sam piszesz, że ci muzycy współpracowali z wielkimi gwiazdami. Racja. Ale co z tego? To mogą być wybitni muzycy, co nie oznacza, że gdy stworzą oni zespół, to automatycznie będzie on równie dobry. Myślisz, że genialna sekretarka będzie automatycznie dobrym dyrektorem firmy? A doskonały dźwiękowiec i asystent reżysera wyreżyserują samodzielnie równie doskonały film? Oczywiście, że nie.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

