22.03.2012, 13:35
pawellod napisał(a):Nad podświadomością trzeba panować ;>. Jeśli Ciebie nikt nie przekona, to problemu nie ma, a ludźmi, których czyjaś książka przekona o wartości albumu nie warto się przejmować i już. Może dorosną.
Powiem (napiszę) Ci ciekawostkę związaną z profesjonalnymi ocenami płyt. W starym Tylko (nie "Teraz") Rocku wydanym niedługo po wyjściu OeS była wkładka Tylko Dire Straits. W tej oto wkładce oceniono gwiazdkami i zrecenzowano wszystkie albumy DS. Za najlepsze (maksimum pięciu gwiazdek) uznano Dire Straits oraz... Communique i OeS! Co lepsze, najniżej oceniono Love Over Gold (3,5 bodajże), natomiast w Teraz Rocku wydanym jakieś 10 lat później sytuacja uległa w dużej mierze odwróceniu - LoG najlepsze, OeS i Communique jedne z najsłabszych.
Tak ogólnie, to obeznanie z profesjonalnymi krytykami muzycznymi uodparnia na wszelkie tego typu recenzje i poglądy.
tak, to oczywiście daje pewna szerszą perpsektywę, a poza tym jest zwyczajnie ciekawe
ale ja patrzę na to z miejsca osoby która jest śweżo w temacie, i np natyka się na ksiązkę.. mam nadzieję że wiadomo o czym mówię czyli buduje sobie opinię poprzez opinię autora.
( I to nieprawda że nie mam większych zmartwień w zyciu

)dochodzi jeszcze do tego fakt że taka książka jest jedna, więc łatwo ją traktować jako wyrocznię

