15.09.2005, 09:34
Wprawdzie zgadzam sie z Kolegami z Pomorza (odkad dzieki Pablosanowi poznalem ATD
), ale ja bym sprawe ujal inaczej. Waters to nie PF. Gilmour to tez nie PF. PF to Gilmour + Waters. Jak Pinki i jego Mozg
Choc PF bez Watersa nagralo niezly material (HH czy WTIO z Division sa u mnie w scislej czolowce) to to jednak nie to samo. To tak jakby Beatlesi grali bez Lennona albo McCartneya. Waters (IMHO ofkoz) byl mozgiem PF, ale jego sztuka bez magicznie brzmiacej gitary Dave'a tez nie byla by tym samym. Porownanie - Comfortably Numb z In the Flesh a Pulse. No sorry, wole te druga....Uwazam ze ci dwaj panowie po prostu swietnie sie uzupelniali i nie wiem czy jest sens dochodzic ktory byl wazniejszy/wniosl wiecej do PF, jest lepszy jako muzyk etc..
), ale ja bym sprawe ujal inaczej. Waters to nie PF. Gilmour to tez nie PF. PF to Gilmour + Waters. Jak Pinki i jego Mozg
Choc PF bez Watersa nagralo niezly material (HH czy WTIO z Division sa u mnie w scislej czolowce) to to jednak nie to samo. To tak jakby Beatlesi grali bez Lennona albo McCartneya. Waters (IMHO ofkoz) byl mozgiem PF, ale jego sztuka bez magicznie brzmiacej gitary Dave'a tez nie byla by tym samym. Porownanie - Comfortably Numb z In the Flesh a Pulse. No sorry, wole te druga....Uwazam ze ci dwaj panowie po prostu swietnie sie uzupelniali i nie wiem czy jest sens dochodzic ktory byl wazniejszy/wniosl wiecej do PF, jest lepszy jako muzyk etc..
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

