15.03.2012, 16:10
Ja też po cichu liczyłem że jednak ten projekt nie udźwignie całego przedsięwzięcia. Na pewno lepiej bym sie poczuł
Ale cóż, tak jak pisze retro prawda o sobie - podstawowa rzecz. Pozytywne wrażenia nie wzbudzają we mnie żalu, że mnie nie bylo na tym koncercie i nie czuję potrzeby zabaczenia Straits w akcji ale w krytykowaniu chyba trzeba trochę złagodzić ton bo trudno krytykować skoro się tego nie przeżyło. Oczywiście to co napisałem wcześniej podtrzymuję
za bardzo Mark się dla mnie liczy jako twórca i wokalista. To dosyć ortodoksyjne podejście ale nieustannie mi z tym dobrze
Wspomianają MK? Dzięki za wrażenia.
Ale cóż, tak jak pisze retro prawda o sobie - podstawowa rzecz. Pozytywne wrażenia nie wzbudzają we mnie żalu, że mnie nie bylo na tym koncercie i nie czuję potrzeby zabaczenia Straits w akcji ale w krytykowaniu chyba trzeba trochę złagodzić ton bo trudno krytykować skoro się tego nie przeżyło. Oczywiście to co napisałem wcześniej podtrzymuję
za bardzo Mark się dla mnie liczy jako twórca i wokalista. To dosyć ortodoksyjne podejście ale nieustannie mi z tym dobrze
Wspomianają MK? Dzięki za wrażenia.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

