14.09.2005, 13:10
Cytat:Originally posted by Patique@Sep 14 2005, 07:29 AMPatique co to znaczy, że album RW jest autentyczniejszy. Dwie płyty PF już takie nie sš? I naprawdę mylisz, że to że nie przyjechali zależało wyłšcznie od nich?
Zgadzam się z Pablem, Waters jest na pewno większš indywidualnociš od Gilmoura i s-ki razem wziętych. Również ja uważam że "Amused" jest lepszš płytš od "Divison" (co nie oznacza że Floyd nagrali złę płytę, ale album Rogera jest autentyczniejszy). Być może może większa sympatia dla Watersa wynika z faktu że jego koncert sprzed kilku laty na stadionie Gwardii był drugim najlepszym koncertem na jakim byłem, a panowie F nie pokwapili się nigdy do nas i niech nie gadajš że nie było okazji.
Co do reaktywacji to osobicie w to nie wierzę. Prędzej Arka Gdynia wygra Champions League![]()
Patique
No dobrze a teraz włożę kij do mrowiska. W 1983 roku nikt nie wróżył zbyt dobrze Pink Floyd bez Rogera Watersa a przecież nagrali dwie wspaniałe płyty i objechali cały wiat z wielkim sukcesem. To nie jest plotka Roger Waters był niele wkurzony takim obrotem sytuacji i to wcale nie dlatego, że wygrali proces co do nazwy.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

