28.02.2012, 21:15
Aniu, a ja nie uważam tego za dziwne. W pewnym sensie to naturalne. Zobacz: jeśli nie każdy z nas, to na pewno większość, zetknęła się w swoim życiu z jakąś książką, filmem, do którego "miłość" zostanie do końca. I podobnie jest z muzyką
Wcale nie oznacza to, że musimy zamykać się tylko na ten jeden film, jedną książkę, jednego wokalistę, ale w odniesieniu do każdego następnego nasze uczucia będą zawsze inne 
Mi do końca życia zostaną Knopfler i Gawliński, choć jest też wielu innych wykonawców, których bardzo cenię, i w ogóle nie uważam tego za coś dziwnego.
Człowiek musi mieć w życiu coś stałego i niezmiennego.
A przynajmniej powinien. I lepiej, żeby to było uzależnienie od muzyki, niż jakichś używek.
Wcale nie oznacza to, że musimy zamykać się tylko na ten jeden film, jedną książkę, jednego wokalistę, ale w odniesieniu do każdego następnego nasze uczucia będą zawsze inne 
Mi do końca życia zostaną Knopfler i Gawliński, choć jest też wielu innych wykonawców, których bardzo cenię, i w ogóle nie uważam tego za coś dziwnego.
Człowiek musi mieć w życiu coś stałego i niezmiennego.
A przynajmniej powinien. I lepiej, żeby to było uzależnienie od muzyki, niż jakichś używek.
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę

Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka

