25.02.2012, 18:43
A to ciekawe bo u mnie z perspektywy czasu nie straciły nic ze swojego uroku i bardzo lubię sluchać te płyty. Do końca bym jej nie porównywał do solowych MK, to jednak jest co by nie mówić "kolaboracja" na dużą skalę. Koncertowo z tego co pamiętam nasze wrażenia po Hamburgu były na +. Dla mnie właśnie ten album jest dlatego m.in tak ciekawy że tworzą go dwa odmienne wokale. Niski MK i bardzo wysoki EH. I w moim odczuciu to zdało egzamin i płyta sprzedawala się na świecie całkiem dobrze. Muzyka się nie zmienia, nasze podejście czasami tak
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

