I to jest pewnego rodzaju antidotum.
Ale czasy wspólnych wypadów na koncerty Dajerów czy w latach 80 czy 90 jakimś "gratem" Jamborego to są takie marzenia które siedzą gdzieś głęboko. Wtedy wszyscy ich słuchali to był okres stadionowy dIRE sTRAITS i w ogóle było inaczej. Tęsknię właśnie za takimi i tamtymi chwilami. Ok dość!
Ale czasy wspólnych wypadów na koncerty Dajerów czy w latach 80 czy 90 jakimś "gratem" Jamborego to są takie marzenia które siedzą gdzieś głęboko. Wtedy wszyscy ich słuchali to był okres stadionowy dIRE sTRAITS i w ogóle było inaczej. Tęsknię właśnie za takimi i tamtymi chwilami. Ok dość!
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

