06.02.2012, 23:34
.. kurde.. słucham, słucham.. i coś mnie niepokoi
i już wiem co...
krakowski wrześniowy wieczór, siedze sobie na chodniku na rynku, facet gra na gitarze.. dwa głośniki postawione obok, jakaś przepiekna melodia mu płynie spod palców...
.. nie ta sama oczywiście, ale klimat identyczny...- taka tęskna, piękna melodia....
za choinkę nie pamiętam jak się ten facet nazywał...
sprzedawał płyty.
to było jakieś 4-5 lat temu....
sorry, silne wspomnienie
ta muza by się nadawała na krakowski rynek Teddy, np w jakiś wiosenny wieczór...
i już wiem co...
krakowski wrześniowy wieczór, siedze sobie na chodniku na rynku, facet gra na gitarze.. dwa głośniki postawione obok, jakaś przepiekna melodia mu płynie spod palców...
.. nie ta sama oczywiście, ale klimat identyczny...- taka tęskna, piękna melodia....
za choinkę nie pamiętam jak się ten facet nazywał...
sprzedawał płyty.
to było jakieś 4-5 lat temu....
sorry, silne wspomnienie
ta muza by się nadawała na krakowski rynek Teddy, np w jakiś wiosenny wieczór...

