26.01.2012, 09:43
Żeby zachęcić Was do konytnuowania fajnej rozmowy z głosowania na "BiA", wejdę w polemikę z Pablosanem:
Zgadzam się z BET-em. Powiem nawet więcej, wolę "HFB" na płycie niż na koncertach! Dla mnie za to przykładem tego, o czym mówisz, może być "Calling Elvis".
pablosan napisał(a):Nie pierwszy i nie ostatni raz jest tak, że na płycie kawałki się niczym nie wyróżniają a na koncertach MK robi z nimi coś, co sprawia gęsią skórkę na plecach u słuchaczy. Hill Farmer's Blues, Marbletown są dobrym przykładem, prawda?
Zgadzam się z BET-em. Powiem nawet więcej, wolę "HFB" na płycie niż na koncertach! Dla mnie za to przykładem tego, o czym mówisz, może być "Calling Elvis".
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."


. Hill Farmer's Blues, Marbletown są dobrym przykładem, prawda?