Ja miałem okazję trzymać Fendera Kooby podarowaną mu przez Marka. Puknąłem nawet akordzik(informacja dla zaawansowanych, G-dur septymowy z dodaną noną wielką).
Zabrzmiał kosmicznie.
Kooba - to szczęściarz.
Zabrzmiał kosmicznie.
Kooba - to szczęściarz.
We are the sultans of swing...

