22.01.2012, 02:37
retro13 napisał(a):nie moge się opędzić od natrętnej wizji szarżującego kooby i Robsona...
a tak w ogóle to czy on pomachał TYLKO do kooby i Robsona, czy były tam równiez inne wygłodniałe kontaktu jednostki...?

Szarżowaliśmy wtedy z Robsonem by z impetem rzucić się w razie czego na maskę tego Merca, ale powstrzymaliśmy się w ostatniej chwili tworząc swego rodzaju nieprzejezdny mur. Kierowca Merca postawił go prawie na zadzie widząc nas dwóch na swej drodze, jednak nieustraszony postanowił wykorzystać swoją przewagę i jednak się nie zatrzymał, a my z Robsonem, mając na uwadze, że jak się nie usuniemy to koncertu (i wspólnej pokoncertowej audycji) nie doświadczymy, uskoczyliśmy w ostatniej chwili ratując swe życia i ciesząc się w pełnym zdrowiu świetnym koncertem. Mark za to pomachał całej naszej gromadce (Mikołaj, BET i chyba jeszcze kilka osób ruszyli w międzyczasie do nas z odsieczą).
Może teraz łatwiej Ci będzie przeprowadzić wizualizację z tego wydarzenia
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

