21.01.2012, 18:51
Ja to połączyłem, zestawiłem obok siebie ponieważ mam caly czas w głowie sytuacje płyty "Love Over Gold" kiedy wytwórnia protestowała aby "Telegraph Road" nie był taki długi. Mark postawił i tak na swoim ale presję na pewno odczuwał, jednak jego "cyniczna postawa" tutaj wzięła góre. Oczywiście te cyniczne pobudki różnie można odbierać i rozumieć. A i tak koniec konców "Telegraph Road" po latach nazwał cholernie dlugim kawałkiem. "Cyniczne pobudki" rozumiem tutaj w kontekście opozycji np. do wytwórni co uważam za coś wartościowego. Ot taka filozofia mi się zrodziła
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

