21.01.2012, 18:41
Robson,
co do słuszności grania niewielu utworów na koncertach to się nie wypowiadałem. Chciałem po prostu pokazać w ten sposób perfekcjonizm MK. Jest to temat na oddzielną dyskusję, choć mogę powiedzieć, że mnie głupio byłoby kłócić się z MK na temat jego własnej muzyki, czy to wykonywanej na koncertach czy też nagrywanej na płyty. Ale coś zasugerować bym mu mógł
Natomiast jeśli Mark mówi o SWOICH cynicznych pobudkach, to trudno w tym miejscu zastanawiać się nad naciskami wytwórni. "Cyniczne pobudki" miał sam artysta i już. Chciał po prostu osiągnąć sukces, o czym wspominał w wywiadach i jest to z pewnością sprawa, która mogła go tłamsić, jak to ujęła Retro. Nie chodzi oczywiście o to, że był bardzo nieszczery, ale na pewno nie był w 100% szczery.
Tak przynajmniej należy wnioskować ze słów samego MK, a znając go, to raczej wiedział, co mówi.
co do słuszności grania niewielu utworów na koncertach to się nie wypowiadałem. Chciałem po prostu pokazać w ten sposób perfekcjonizm MK. Jest to temat na oddzielną dyskusję, choć mogę powiedzieć, że mnie głupio byłoby kłócić się z MK na temat jego własnej muzyki, czy to wykonywanej na koncertach czy też nagrywanej na płyty. Ale coś zasugerować bym mu mógł

Natomiast jeśli Mark mówi o SWOICH cynicznych pobudkach, to trudno w tym miejscu zastanawiać się nad naciskami wytwórni. "Cyniczne pobudki" miał sam artysta i już. Chciał po prostu osiągnąć sukces, o czym wspominał w wywiadach i jest to z pewnością sprawa, która mogła go tłamsić, jak to ujęła Retro. Nie chodzi oczywiście o to, że był bardzo nieszczery, ale na pewno nie był w 100% szczery.
Tak przynajmniej należy wnioskować ze słów samego MK, a znając go, to raczej wiedział, co mówi.

