21.01.2012, 01:18
nie Aniu. Nie spotkałem się jak dotąd z Markiem 
Nie wiem czy bym przezył takie wiesz....takie bliskie spotkanie.
Chociaz kiedys było..było blisko - stalismy sobie w grupie przed koncertem na torwarze i ktos puscił hasło ze M. jeszcze nie przyjechał..i że może - jak będzie jechał - to zatrzymamy go siłą
oczywiscie wszyscy podchwycilismy pomysł, układałem juz nawet w głowie tą sytuację....ale kiedy rzeczywiscie nadjechał w tym swoim mercu to mnie zamurowało,zmroziło. Nie mogłem się ruszyc. Jedynie Robbie i Kooba ruszyli do ataku. Reszta stała jak zamurowana....A ze Robson raczej wątły a Koobe Mark juz znał, to pomachał im jedynie rąsią i wjechał za bramę torwaru...

Nie wiem czy bym przezył takie wiesz....takie bliskie spotkanie.
Chociaz kiedys było..było blisko - stalismy sobie w grupie przed koncertem na torwarze i ktos puscił hasło ze M. jeszcze nie przyjechał..i że może - jak będzie jechał - to zatrzymamy go siłą
oczywiscie wszyscy podchwycilismy pomysł, układałem juz nawet w głowie tą sytuację....ale kiedy rzeczywiscie nadjechał w tym swoim mercu to mnie zamurowało,zmroziło. Nie mogłem się ruszyc. Jedynie Robbie i Kooba ruszyli do ataku. Reszta stała jak zamurowana....A ze Robson raczej wątły a Koobe Mark juz znał, to pomachał im jedynie rąsią i wjechał za bramę torwaru...

