21.01.2012, 00:43
retro13 napisał(a):z tymi osobistymi spotkaniami to oczywiście obiło mi się co nieco o uszy, ja zawsze takie historie łykam z wypiekami na twarzy, i już nie wiem jak o nie prosić.. choć jednocześnie muszę walczyć z dość trudnym uczuciem zazdrości i rozpaczy że ja nie, i pewnie nigdy już nie....Hej Aniu. A cóż to za smutki?
Ja też łykam te historie z wypiekami na twarzy, ale w przeciwieństwie do Ciebie nie rozpaczam, że "ja nie i pewnie nigdy". Jeszcze nie wiem, jak uda mi się tego dokonać, ale mam w życiu takie szczęście, że większość moich marzeń się spełnia, więc jestem przekonana, że i ja dołączę do grona Szczęśliwców. A z natury jestem cwana i uparta
Więc trochę więcej wiary, nadzieję trzeba mieć zawsze! Niby to matka głupich - ale zawsze matka. 
Przy okazji amuletów, wszelkie swoje bilety koncertowe i autografy kolekcjonuję w specjalnym albumie. Otwierają go oczywiście trzy bilety na koncert Marka z 2008 :-)
Robert, czyżbyś ostatnio też "namiętnie" słuchał "One More Matinee"?
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę

Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka

