07.09.2005, 00:26
Mimo absolutnej dyktatury panującej zawsze w zespole, nie zgadzam się z twierdzeniem, że Dire Straits to tylko Mark Knopfler. Fakt, skład zmieniał się kilkukrotnie - ale DS było takie, jakie było, także dzięki pozostałym muzykom. Podobno nie ma ludzi niezastąpionych, ale wolę sobie nie wyobrażać, jak brzmiałoby np. BIA nagrane w innym składzie. Może tak samo, a może inaczej.
Co zaś do petycji, to jej autorom zapewne marzy się jakaś "podróż sentymentalna". Przyznam, że ja również chętnie zobaczyłbym na scenie obok Marka: Johna, Jacka, Alana i Terry'ego (z mojego ulubionego składu). Bo jestem, kurka, sentymentalny!
Co zaś do petycji, to jej autorom zapewne marzy się jakaś "podróż sentymentalna". Przyznam, że ja również chętnie zobaczyłbym na scenie obok Marka: Johna, Jacka, Alana i Terry'ego (z mojego ulubionego składu). Bo jestem, kurka, sentymentalny!

