06.01.2012, 11:03
Numitor
Sydney'86 to dla wielu najlepszy koncert DS w historii. Naprawdę trudno się z tym nie zgadzać, aczkolwiek, do porównania nie ma zbyt wiele-i tu pojawia się problem. Niemniej jednak ten koncert dla mnie miażdży pełny "ochów i achów" performance z okazji urodzin Nelsona Mandeli.
Expresso Love z Sydney'86 jest po prostu wspaniałe (znakomity Jack Sonni), ale co nie jest wspaniałe z tego koncertu
Sydney'86 to dla wielu najlepszy koncert DS w historii. Naprawdę trudno się z tym nie zgadzać, aczkolwiek, do porównania nie ma zbyt wiele-i tu pojawia się problem. Niemniej jednak ten koncert dla mnie miażdży pełny "ochów i achów" performance z okazji urodzin Nelsona Mandeli.
Expresso Love z Sydney'86 jest po prostu wspaniałe (znakomity Jack Sonni), ale co nie jest wspaniałe z tego koncertu
A long time ago came a man on a track...

