06.09.2005, 20:00
Niedawno udało mi się dotrzeć do płyty "3 Ships" i uważam, ze to esencja stylu Jona Andersona. Tzn. mam na myśli jego głos ktory od zawsze kojarzył mi się z jakimś doniosłym i niezwykłym czasem (w tym przypadku Boże Narodzenie) Oczywiście prawie wszystkie płyty uważam za genialne
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

