27.02.2015, 15:58
dzisiaj dla przykładu zapytałabym go, czy jest jakiś koncert, który szczególnie pamięta?
dawał ich już tyle, że można by go posądzić o rutynę (zresztą to nie żaden zarzut
raczej próba spytania jak sobie radzi z jej pokonywaniem
) w tym nowym promocyjnym filmie mówi o pewnym "zataczaniu koła" - najpierw pasja pragnienie muzyka, później praca i nagrywanie, moment rozstania z piosenką, pozwolenie jej na własne życie i na koniec zagranie jej na koncercie. Kiedyś mówił ogólnie o tym, że widząc wzruszenie na twarzach prostych, spracowanych ludzi przychodzących na jego koncerty wiedział, że było warto raz jeszcze przejść przez te wszystkie etapy. ciekawa jestem, który koncert zapadł mu na dłużej w pamięci. mam nadzieję, że były to te lipcowe z Londynu
dawał ich już tyle, że można by go posądzić o rutynę (zresztą to nie żaden zarzut
raczej próba spytania jak sobie radzi z jej pokonywaniem
) w tym nowym promocyjnym filmie mówi o pewnym "zataczaniu koła" - najpierw pasja pragnienie muzyka, później praca i nagrywanie, moment rozstania z piosenką, pozwolenie jej na własne życie i na koniec zagranie jej na koncercie. Kiedyś mówił ogólnie o tym, że widząc wzruszenie na twarzach prostych, spracowanych ludzi przychodzących na jego koncerty wiedział, że było warto raz jeszcze przejść przez te wszystkie etapy. ciekawa jestem, który koncert zapadł mu na dłużej w pamięci. mam nadzieję, że były to te lipcowe z Londynu

