27.02.2015, 22:53
Przed kilkoma laty Mark udzielił wywiadu , który miał inne oblicze. Mówił wtedy , że w wieku 60 lat chciałbym już udać się na emeryturę muzyczną i odpocząć ogólnie ujmując od show-biznesu. Kontynuował dalej , że chciałby odpocząć, napić się piwa w gronie najbliższych przyjaciół w jednym z pobliskich pubów, i pograć na jazz-sesion na wszystkich instrumentach świata, bez całej już tej otoczki i "cyrku" jak nadmienia w tym wywiadzie.
Nie uwierzyłem mu wtedy, w ani jedno słowo, było to dla mnie nie do pomyślenia , że Mark kończy definitywnie z profesjonalnym graniem. Okazało się, że to nie takie proste , jak mu się wtedy wydawało.
Dziś się przyznał, że muzyka to cale jego życie ekscytujące go, do tego stopnia , że nie chce z tym kończyć - i cale szczęście.........DLA DOBRA LUDZKOŚCI.
Pozdrowienia z Wrocławia dla Wrocławiaków.A.J
Nie uwierzyłem mu wtedy, w ani jedno słowo, było to dla mnie nie do pomyślenia , że Mark kończy definitywnie z profesjonalnym graniem. Okazało się, że to nie takie proste , jak mu się wtedy wydawało.
Dziś się przyznał, że muzyka to cale jego życie ekscytujące go, do tego stopnia , że nie chce z tym kończyć - i cale szczęście.........DLA DOBRA LUDZKOŚCI.
Pozdrowienia z Wrocławia dla Wrocławiaków.A.J
We are the sultans of swing...

