03.03.2015, 13:47
Robson napisał(a):Oszalec idzie. Czy ja jeszcze jestem normalny?
Nie :p
Ale jest nas więcej w tym szaleństwie, więc damy radę.
A co do markowych klimatów, to ostatnio Privateering piłowałem na okrągło

W drodze do Opola - poprzez śnieżną zamieć w Katowicach - fantastycznie wybrzmiewało Radio City Serenade...
always look on the bright side of life

