03.03.2015, 19:14
WhyWorry napisał(a):.... Ale, jest w ogole taka plyta w historii muzyki, na ktorej nie ma slabego/slabszego utworu??
Hmmm...jak dla mnie, żeby daleko nie szukać, chociażby Animals, Wish You Were Here i Ciemna Strona (chociaż, tu akurat zdania są podzielone, dla niektórych słabszym kawałkiem jest np. us and them, ale ja się do nich nie zaliczam
) Pink Floydów, So Picia Gabriela, czy też Amused to Death Watersa, o Kind of Blue, wiadomo Kogo, nawet nie będę wspominał
(zresztą z jazzu tych perełek byłoby pewnie najwięcej)...i zapewne kilka jeszcze by się znalazło
Powyższe to rzecz jasna moja w pełni subiektywna opinia

