27.12.2011, 19:56
Rozmawiałem przed chwilą z autorem komiksu. Powiedział, że nikt nie wierzył, że manager MK odpowie na jego list. Tymczasem ku zaskoczeniu wszystkich odpowiedział i to pozytywnie. Nawet R.Bennet odpowiedział. Jednakże zgoda MK to nie było wszystko. Wcześniej podczas pracy nad komiksem musiał uzyskać zgodę na umieszczenie nazwy i logo Fendera, Gibsona, Shurra, Pensy, Martina, National, Schecter'a itd. I to mu zajęło najwięcej czasu. Jak widać to nie jest wszystko proste, ale możliwe. Nie mówiłem mu o plakacie, ale twierdzi że każde tego typu przedsięwzięcie winno przede wszystkim mieć na uwadze szacunek do osób trzecich, których dobra można niechcący naruszyć. Osobiście uważam, że warto próbować. Trzeba wysłać projekt do akceptacji. Napisać po co, dlaczego. Odpowiedź będzie, bo jej brak może oznaczać zgodę. Należy jednak mieć na uwadze, że zgody nie będzie.

