15.12.2011, 18:20
Rozmawiamy o On The Night to oczywiste że płyty studyjne to pelna kontrola ale akurat ta Epka stanowi nieodłączny element On The Night stąd moje podejrzenia co do całego wydawnictwa. Pamietam że dlugo żyłem w przekonaniu że aLCHEMY to całość i nic nie było więcej zresztą mieliśmy mocną gwarancję samego MK z książki Oldfielda że to 100% materiał itd. I taki jest, ale już wiemy że materiału było znacznie więcej, więc też musieli coś okroić i sprytnie zmiksować co nie do końca pięknie wyszło np. po "Once Upon A Time in The West" a przed "Expresso Love" może dlatego że pomiedzy miało być "Industrial Disease" Chcę tylko podkreslić że różnie to bywa z płytami koncertowymi nie twierdzę że On The Night jest poza kontolą MK ale nie jest to dla mnie takie oczywiste. Rogaty tkwi w szczegółach
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

