12.03.2015, 03:26
Mighty?
Po kilku chwilach uważa się, że dźwięki dobiegające z odtwarzacza są integralną częścią przestrzeni, w której się poruszamy. Chwilo trwaj... a świat wokół się toczy leniwym rytmem tysiąca myśli. Gdy utwór się kończy mamy wrażenie, że czas stanął w miejscu, a przecież pies nie wyprowadzi się sam na spacer. Chyba, że zabierzemy ze sobą mp3, by przedłuzyć chwilę zawieszenia. W końcu, nasyceni dźwiękami trzymającymi nas na smyczy, możemy spokojnie przejśc dalej.
Po kilku chwilach uważa się, że dźwięki dobiegające z odtwarzacza są integralną częścią przestrzeni, w której się poruszamy. Chwilo trwaj... a świat wokół się toczy leniwym rytmem tysiąca myśli. Gdy utwór się kończy mamy wrażenie, że czas stanął w miejscu, a przecież pies nie wyprowadzi się sam na spacer. Chyba, że zabierzemy ze sobą mp3, by przedłuzyć chwilę zawieszenia. W końcu, nasyceni dźwiękami trzymającymi nas na smyczy, możemy spokojnie przejśc dalej.

