Numitor
Szyderstwo i obśmianie argumentów i faktów adwersarza zamiast merytorycznej odpowiedzi-klasyka michnikowszczyzny. Ale wszak uczyłeś się u samego Mistrza...
Wojtek
Zgoda, polityka to straszne gówno, rzecz w tym, że ja nie cierpię obłudy ani z lewa ani z prawa. Ponieważ już dawno się wyleczyłem z politykierstwa na zasadzie mały, duży, ładny czy garbaty interesują mnie tylko poglądy gospodarcze. Niby liberalizm Tuska i kamandy-jak to się ma do coraz większego fiskalizmu i do 70 tys. nowych urzędników w latach 2007-2011? Niby lewicowość i pierdzielenie Rysia Kalisza o ludziach wykluczonych-a mówi to koleś w Jaguarze, lewicowiec z krwi i kości... Niby nowa siła Palikot-likwidacja powiatów, pomysł rewelacyjny!, ale do sejmu banda przypadkowych ludzi, zajmująca się od pierwszej chwili nic nie znaczącymi gównami... Jarek i PIS-otaczający się jełopami, który w obecnej sytuacji powinien PO łyknąć w kampanii na przystawkę... Ja się pytam o co chodzi? Tak naprawdę jedyny problem Polski jest ubóstwo społeczeństwa. Ludzie bezpieczni finansowo myślą o kulturze, sztuce, ludzie jak nie mają co do garnka włożyć, to to jest ich główny problem. Dlatego najważniejszy jest bogacenie się społeczeństwa i rozwój gospodarczy-wszystko inne jest nieważne.
A prawda jest taka i choćby ktoś starał się zaklinać rzeczywistość, między 2005 a 2007 zmniejszył rząd Jarka fiskalizm państwa pozostawiając w kieszeniach obywateli więcej pieniędzy i dając im możliwość zarządzania nimi. To jest clue prawicy i ja się podpisuję pod tym obiema rekami, bo ja sam wiem najlepiej co zrobić z moją kasą. Zapewne Ty też, prawda?
Szyderstwo i obśmianie argumentów i faktów adwersarza zamiast merytorycznej odpowiedzi-klasyka michnikowszczyzny. Ale wszak uczyłeś się u samego Mistrza...
Wojtek
Zgoda, polityka to straszne gówno, rzecz w tym, że ja nie cierpię obłudy ani z lewa ani z prawa. Ponieważ już dawno się wyleczyłem z politykierstwa na zasadzie mały, duży, ładny czy garbaty interesują mnie tylko poglądy gospodarcze. Niby liberalizm Tuska i kamandy-jak to się ma do coraz większego fiskalizmu i do 70 tys. nowych urzędników w latach 2007-2011? Niby lewicowość i pierdzielenie Rysia Kalisza o ludziach wykluczonych-a mówi to koleś w Jaguarze, lewicowiec z krwi i kości... Niby nowa siła Palikot-likwidacja powiatów, pomysł rewelacyjny!, ale do sejmu banda przypadkowych ludzi, zajmująca się od pierwszej chwili nic nie znaczącymi gównami... Jarek i PIS-otaczający się jełopami, który w obecnej sytuacji powinien PO łyknąć w kampanii na przystawkę... Ja się pytam o co chodzi? Tak naprawdę jedyny problem Polski jest ubóstwo społeczeństwa. Ludzie bezpieczni finansowo myślą o kulturze, sztuce, ludzie jak nie mają co do garnka włożyć, to to jest ich główny problem. Dlatego najważniejszy jest bogacenie się społeczeństwa i rozwój gospodarczy-wszystko inne jest nieważne.
A prawda jest taka i choćby ktoś starał się zaklinać rzeczywistość, między 2005 a 2007 zmniejszył rząd Jarka fiskalizm państwa pozostawiając w kieszeniach obywateli więcej pieniędzy i dając im możliwość zarządzania nimi. To jest clue prawicy i ja się podpisuję pod tym obiema rekami, bo ja sam wiem najlepiej co zrobić z moją kasą. Zapewne Ty też, prawda?
A long time ago came a man on a track...

