08.12.2011, 13:45
filipk91 napisał(a):Tak Franciszku! To właśnie to, co ja poczułem, gdy znalazłem dzisiaj w mojej zupie pomidorowej trzy sklejone ze sobą ziarna ryżu! Pomyślałem - czy to nie znak od Wszechmogącego? Toż to przecież Towarzysze Broni! Mareczek nie odstępuje mnie nawet na krok, gdy jechałem tramwajem usłyszałem sygnał dźwiękowy o zmiennym tonie. Ah, jakże ten ton był zmienny! I przejechała karetka koło mojego tramwaju.
Don't Crash The Ambulance...................
Dzisiaj zgubiłem się youtubie, ale odkryłem przez to wspaniałą muzykę. Zespół Switch, bo tak nazywa się moja nowa religia. Gitarzysta to wcielenie Boga, te okulary...Nie mogę się oderwać od ich muzyki, która jest jak orzeźwiający powiew wiatru w upalne lato. Jeszcze dwa utwory...jeszcze jeden...dźwięki przenikają mój umysł. Jeszcze kilka sekund tej niebiańskiej melodii. Koniec. Czy wysłuchać jeszcze raz? Czy znów oddać tym wspaniałym emocjom? Odkładam to na później. Emocje trzeba dawkować. Druga część relacji wkrótce.



