05.12.2011, 01:41
Więc od razu trzeba zacząć od utopijnych oczekiwań. "Zostawianie wiary" czy może raczej światopoglądu obywatelom uniemożliwia powzięcie jakichkolwiek ustawień. Idea, że jest jakiś "neutralny światopogląd" powinna urągać zdolności myślenia szerokich kręgów społecznych (wprowadzając neutralność nie jesteś neutralny, tylko działasz na rzecz konkretnego światopoglądu). Wprowadzanie zaś neutralności światopoglądowej należy zacząć od ustawowego oddzielenia światopoglądu ateistycznego od państwa.
2. Natomiast co do braku laicyzacji to świadczy o nim zakaz chodzenia w chustach przez kobitki?
Można całą rzecz opisać na przykładzie konkretnym wątkowym:
1. Najpierw należy ustalić czy w ogóle można zakazywać koncertów.
I tu naruszasz neutralność bo albo zgadzasz się takimi, co uważają że można albo z tymi, co uważają że nie można.
I tu jest pierwszy szczur ukryty bo żyjemy w czasach w których łatwo są budowane takie generalne zasady ad hoc, czyli akurat na jednym wydechu koleś wyrzuca, że w ogóle żadnego zakazywania koncertów być nie może co do generalium, ale na tym samym oddechu wydusi, że jeśli mówimy o innym festivalu to już zakazać można. I też to jest generalna zasada.
2. Jak już ustaliłeś czy można czy nie można to pozostaje ustalić na jakich zasadach. I wtedy pozostaje proste dopasowanie do szablonu.
Co do światopoglądu: np zdanie krowa wlazła w szkodę jest apolityczne (!?) ale nie neutralne światopoglądowo. Zakłada konkretne poglądy wygłaszającego: pewien empiryzm (krowa istnieje) i przekonanie, że "szkoda" istnieje, a nie że krowa se może łazić gdzie chce. W zasadzie każde zdanie oznajmujące, a i pytanie, a i równoważnik musi być umocowane światopoglądowo.
Wyobraźmy sobie teraz, że mamy zbiór wszystkich zdań oznajmujących, jakie mogą powstać. Jest on nieskończony, albo przynajmniej ogromny. Podzbiorem jego są zdania, które ktoś w ogóle wygłosił. Podzbiorem tego zaś są zdania, uważane przez kogokolwiek za prawdziwe. Dopiero te zdania stanowią element składowy światopoglądów. Liczba ludzi na Ziemi jest policzalna, acz ogromna, każdy w życiu może wypowiedzieć ograniczana ilość zdań. W praktyce te teoretycznie maxymalne liczby nie są osiągane, zaledwie mikre ułamki. Ludzie maja bowiem różne inne rzeczy do roboty, niż wypowiadanie zdań oznajmujących. Podzbiorem tego wszystkiego są zdania uważane za konstytuujące światopogląd.
Widać więc, że ilość światopoglądów jest nieskończona, światopoglądów możliwych do zaistnienia jednocześnie – bardzo duża. Te spostrzeżenia są ważne, pokazują możliwą skalę zjawiska. Z czym się możemy spotkać jeżeli ideolo pluralnościowe będzie się szerzyć.
2. Natomiast co do braku laicyzacji to świadczy o nim zakaz chodzenia w chustach przez kobitki?
Można całą rzecz opisać na przykładzie konkretnym wątkowym:
1. Najpierw należy ustalić czy w ogóle można zakazywać koncertów.
I tu naruszasz neutralność bo albo zgadzasz się takimi, co uważają że można albo z tymi, co uważają że nie można.
I tu jest pierwszy szczur ukryty bo żyjemy w czasach w których łatwo są budowane takie generalne zasady ad hoc, czyli akurat na jednym wydechu koleś wyrzuca, że w ogóle żadnego zakazywania koncertów być nie może co do generalium, ale na tym samym oddechu wydusi, że jeśli mówimy o innym festivalu to już zakazać można. I też to jest generalna zasada.
2. Jak już ustaliłeś czy można czy nie można to pozostaje ustalić na jakich zasadach. I wtedy pozostaje proste dopasowanie do szablonu.
Co do światopoglądu: np zdanie krowa wlazła w szkodę jest apolityczne (!?) ale nie neutralne światopoglądowo. Zakłada konkretne poglądy wygłaszającego: pewien empiryzm (krowa istnieje) i przekonanie, że "szkoda" istnieje, a nie że krowa se może łazić gdzie chce. W zasadzie każde zdanie oznajmujące, a i pytanie, a i równoważnik musi być umocowane światopoglądowo.
Wyobraźmy sobie teraz, że mamy zbiór wszystkich zdań oznajmujących, jakie mogą powstać. Jest on nieskończony, albo przynajmniej ogromny. Podzbiorem jego są zdania, które ktoś w ogóle wygłosił. Podzbiorem tego zaś są zdania, uważane przez kogokolwiek za prawdziwe. Dopiero te zdania stanowią element składowy światopoglądów. Liczba ludzi na Ziemi jest policzalna, acz ogromna, każdy w życiu może wypowiedzieć ograniczana ilość zdań. W praktyce te teoretycznie maxymalne liczby nie są osiągane, zaledwie mikre ułamki. Ludzie maja bowiem różne inne rzeczy do roboty, niż wypowiadanie zdań oznajmujących. Podzbiorem tego wszystkiego są zdania uważane za konstytuujące światopogląd.
Widać więc, że ilość światopoglądów jest nieskończona, światopoglądów możliwych do zaistnienia jednocześnie – bardzo duża. Te spostrzeżenia są ważne, pokazują możliwą skalę zjawiska. Z czym się możemy spotkać jeżeli ideolo pluralnościowe będzie się szerzyć.
<a href="http://chomikuj.pl/soplandia?b=1">
<img src="http://images.chomikuj.pl/button/soplandia.gif" border="0" />
</a>
<img src="http://images.chomikuj.pl/button/soplandia.gif" border="0" />
</a>

