29.11.2011, 00:17
Calling elvis rozczarował...? a dlaczego?
ja jeśli miałam kiedykolwiek jakiekolwiek antypatie pod adresem Calling to wersje koncertowe skutecznie mnie z nich wyleczyły
a ta najbardziej:
http://www.youtube.com/watch?v=b-B2axZ9u-A
już w 1:05 Mark nie ma litości nad słuchaczem, ja osobiście dostaję jak z bata
a potem bardzo dostojna wersja z gitarowym szaleństwem, i tajemniczym zawieszeniem w ok. 6:20 ( ten moment jest magiczny)
no i potem na końcu ta cała zabawa z instrumentami...
simply love it
ja jeśli miałam kiedykolwiek jakiekolwiek antypatie pod adresem Calling to wersje koncertowe skutecznie mnie z nich wyleczyły
a ta najbardziej:
http://www.youtube.com/watch?v=b-B2axZ9u-A
już w 1:05 Mark nie ma litości nad słuchaczem, ja osobiście dostaję jak z bata

a potem bardzo dostojna wersja z gitarowym szaleństwem, i tajemniczym zawieszeniem w ok. 6:20 ( ten moment jest magiczny)
no i potem na końcu ta cała zabawa z instrumentami...
simply love it

