28.11.2011, 08:33
numitor napisał(a):Wszelkie nastroje antykatolickie (i te umiarkowane, i te ostrzejsze) biorą się z tego, że niechęć zawsze wzbudza uprzywilejowana grupa. Spójrzcie, państwo płaci za lekcję w szkołach, kapelanom w szpitalach, za remonty kościołów, za wybudowanie nowych kościołów. Do tego traci także masę pieniędzy - np. w ramach zryczałtowania podatków.
Co otrzymuje w zamian? Ciągły hamulec rozwojowy.
Numitor, ponieważ lubisz anegdotki (o tym balonie choćby), to posłuchaj mojej o tanim państwie. W ciągu ostatnich 4 lat w Polsce przybyło 70 tys. urzędników (dane z jednej z przedwyborczych debat w TVP3 nie zdementowane przez ministra finansów i koalicjanta w osobie p. Fedak). Zakładając tylko 1500 pln jako wynagrodzenie "do ręki" (pomijając wszystko inne) to rocznie mamy 1 mld 260 mln złotych, razy 4 lata... A wiesz co w tym śmiesznego? Jeden rok to 42 lata działania WOŚP z zbiórką na poziomie 30 mln, to 4,2 raza oszczędności na poziome 300 mln z lokata antybelkowych, a ile lat z likwidacji ulgi internetowej to nie chce mi się liczyć. P. Fedak wypowiedziała się wówczas-słyszałem na własne uszu, że zwalniając tych ludzi, to przecież wzrośnie bezrobocie... Niezła anegdotka, prawda? I w takim razie kto tak naprawdę jest tym tym ciągłym hamulcem rozwojowy? Nie jest to więcej niż ten osławiony zryczałtowany podatek?
pozdrawiam
A long time ago came a man on a track...

