Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Boom, Like That
#10
chris napisał(a):Numitor, napisałeś:

„Ty tłumaczysz bardzo lingwistycznie, biorąc pod uwagę dosłowne tłumaczenia. Moim celem jest to, żeby można było przeczytać polski tekst i zrozumieć, co chciał nam przekazać autor.”

Sugerujesz, że tłumaczenie „lingwistyczne” to w domyśle „dosłowne”. Nie bardzo rozumiem tej dowolności używania zdefiniowanych pojęć. Tłumaczenie „lingwistyczne” można rozumieć jedynie jako tłumaczenie poprawne pod względem lingwistycznym. Dosłowność to zupełnie inne pojęcie, a tłumaczenia kilku piosenek, które tu zamieściłem są tak dalekie od dosłowności jak stąd na Belize. Nie muszę daleko szukać przykładu, bo sam go podałeś: „w innym utworze Ty wymieniłeś ‘automatyczną sekretarkę’ na coś innego”. No właśnie. Także i tutaj pisałem „to jest wyścig szczurów / słabe odpadają”; „krew mi wali w żyłach” itd., a więc dynamicznie, bo w tekście oryginalnym dosłownie tego nie ma, a ja tak właśnie zinterpretowałem słowa Knopflera. I jeszcze raz powtórzę - czym innym jest wyścig szczurów, a czym innym postępowanie według zasady "oko za oko, ząb za ząb". Przecież faceci, których wykańcza bohater piosenki nic mu nie zrobili - nie wybili mu oka ani zęba, więc za co miałby się na nich mścić?

Dynamiczność przekładu nie oznacza także, że można dowolnie nadinterpretować tekst poprzez używanie słów z innych rejestrów. Nie rozumiem dlaczego słowo „dziewczyna” ma być „nudniejsze” od słowa „laska”. Przecież w angielskim istnieją odpowiedniki słowa „laska” – chick, babe, bird (jak np. w piosence Beatlesów Norwegian Wood), albo jeszcze bliższe knopflerowemu sercu „colleen” czy „lass” albo „lassie”, nie wspominając już o archaicznym „damsel”. Gdyby więc Knopfler chciał użyć mniej „nudnego” słowa niż „girl”, to miał całkiem dobry wybór. Wszystkie wymienione wyżej słowa są bowiem synonimami „girl”, a jednak Knopfler nie użył żadnego z nich (choć większość jest także jednosylabowa) tylko właśnie „girl”. Czy tłumaczowi wolno go poprawiać, bo - jak piszesz – „żeby można było przeczytać polski tekst i zrozumieć, co chciał nam przekazać autor”? Ja uważam, że w tak ewidentnym przypadku jak powyższy nie wolno, bo to jest właśnie nadinterpretacja. W angielskim słowo „girl” jest – według zastosowanego przez ciebie kryterium – równie „nudne” jak polskie „dziewczyna”, więc skoro Knopfler nie decyduje się zastąpić go „ciekawszym” slangowym „chick” albo „babe”, to tłumacz nie ma do tego prawa.

Część twoich argumentów jest nieco chybiona w sytuacji, w której mówisz o dwóch różnych rodzajach przekładu – przekładu piosenki prozą oraz przekładu piosenki wierszem. Jest oczywiste, że poziom ekwiwalencji będzie niższy w tym drugim przypadku, bo ze względu na różnice między polskim i angielskim nie da się przełożyć angielskiego wiersza z pełną ekwiwalwencją, a jedynie z mocno przybliżoną. Natomiast w przypadku tłumaczenia wiersza prozą – a w przypadku Boom, Like That tak właśnie jest - nie ma już tak dużych ograniczeń (choć oczywiście są inne), więc każda dynamiczność musi być w pełni lingwistycznie (sic!) uzasadniona. Zwłaszcza jeśli chodzi o tzw. rejestr. Dlatego zauważyłem, że nie można tłumaczyć „stuff” jako „szmelc”, „folks” jako „hołota” itd., bo to są słowa z różnych rejestrów, a więc jeśli autor nie używa slangu, to tłumacz też nie powinien, jeśli autor używa określenia formalnego, tłumacz nie powinien zastępować go nieformalnym. To miałem na myśli mówiąc o nadinterpretacji.

A co rekinów – przecież napisałem wyraźnie, że jak się upierasz przy tym rekinie, to niech będzie. Mnie ta metafora trochę śmieszy, no bo jak chcę pomóc tonącemu utonąć, to zwykle nie mam rekina na tzw. podorędziu, no i – jak też napisałem – rekin wcale nie musi załatwić sprawy. Przecież ja nie protestuję przeciwko użyciu metafory, tylko akurat tej konkretnej, wymyślonej przez ciebie (bo przecież nie funkcjonuje ona jako uzus w języku polskim, nieprawdaż?), bo jest może obliczona na zrobienie wrażenia, ale mało precyzyjna i nie do końca logicznie przekonująca. Ale – jak napisałem – „czemu nie”.

No tak, ale ona (metafora o rekinie) nie funkcjonuje w języku polskim i właśnie dlatego jej użyłem - Knopfler użył zwrotu, który wymyślił i którego używał Ray Kroc. Ty za to użyłeś w tłumaczeniu znanego przysłowia. Swoją drogą rozumiem, że na tzw. podorędziu masz zazwyczaj wąż ogrodowy?

Zresztą, nie możesz przecież porównywać słowa "dziewczyna" i "girl" na takiej prostej, słownikowej zasadzie. Bo to oczywiście synonimy. Ale każdy ma swoją etymologię, konotację i częstotliwość używania w języku. W języku angielskim "girl" spokojnie może się znaleźć w długim wersie, w polskim - niekoniecznie. Ale jeśli chcesz, to możesz czytać ten wers jako: "A teraz widzę jakąś dziewczynę, pochłaniającą jej hamburgera" - na pewno będzie to bardzo interesujące.

Ale język jest różny na setkach płaszczyzn - chociażby fakt, że Anglicy rzadziej niż Polacy przeklinają powoduje, że w przypadku tłumaczeń z tych języków można czasami dodawać przekleństwo lub je odejmować. Tak samo spójrz na to, ile mamy w polskim określeń na tłum ludzi: "motłoch", "hołota", "plebs", "pospólstwo", itd., itp. A w angielskim? Zdecydowanie mniej.

No i przede wszystkim - warstwa estetyczna. "King's Speech" nie bez powodu to "Jak zostać królem" Oczko.

Tłumaczenie to tłumaczenie. Zwłaszcza na forum internetowym. Robiąc te tłumaczenia mam dwa cele - żeby ktoś, kto je przeczyta po pierwsze - wiedział, o czym jest piosenka, po drugie - nie znudził się.

I tyle. Wszelkie zmiany, które dokonuje, nie zmieniają fabuły utworu. Mogą się Tobie podobać lub nie, ale przecież nie tłumacz mi, że "gir" to "dziewczyna", a "laska" to raczej "chick", bo to wiem Oczko.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Boom, Like That - przez Robson - 19.08.2010, 18:15
Boom, Like That - przez red93 - 20.09.2011, 22:17
Boom, Like That - przez Robson - 21.09.2011, 10:15
Boom, Like That - przez red93 - 21.09.2011, 15:34
Boom, Like That - przez Robson - 21.09.2011, 15:38
Boom, Like That - przez numitor - 23.11.2011, 05:37
Boom, Like That - przez chris - 26.11.2011, 21:58
Boom, Like That - przez numitor - 26.11.2011, 22:46
Boom, Like That - przez chris - 27.11.2011, 12:57
Boom, Like That - przez numitor - 27.11.2011, 13:58
Boom, Like That - przez chris - 27.11.2011, 14:11
Boom, Like That - przez numitor - 27.11.2011, 14:34
Boom, Like That - przez chris - 27.11.2011, 14:56
Boom, Like That - przez numitor - 27.11.2011, 15:19
Boom, Like That - przez koobaa - 27.11.2011, 19:44
Boom, Like That - przez numitor - 27.11.2011, 23:27
Boom, Like That - przez chris - 28.11.2011, 01:29
Boom, Like That - przez numitor - 28.11.2011, 02:19
Boom, Like That - przez koobaa - 28.11.2011, 04:03

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości