Wszelkie nastroje antykatolickie (i te umiarkowane, i te ostrzejsze) biorą się z tego, że niechęć zawsze wzbudza uprzywilejowana grupa. Spójrzcie, państwo płaci za lekcję w szkołach, kapelanom w szpitalach, za remonty kościołów, za wybudowanie nowych kościołów. Do tego traci także masę pieniędzy - np. w ramach zryczałtowania podatków.
Co otrzymuje w zamian? Ciągły hamulec rozwojowy. Unia Europejska? Najpierw Kościół był na nie, później zmienił zdanie, a teraz jest jednym z największych beneficjentów (ile kościołów się odremontowało od 2005 roku). Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy? To samo. Pamiętam, jak byłem na Mszy dziesięć lat temu, a ksiądz mówił, żeby nie dawać tym "złodziejom od Owsiaka". To kilka lat temu też było powszechne, dzisiaj Kościół też zmienił zdanie, a opluwaniem Owsiaka zajmuje się już właściwie tylko Radio Maryja.
Moją ulubioną anegdotą dotyczącą zacofania Kościoła i jednocześnie obrazującą, że to zacofanie istniało od zawsze, jest to, że w osiemnastym wieku (w końcówce) Kościół protestował przeciwko....lotom balonem. Twierdząc, że przez to ludzie zbliżają się do Boga.
Czy dzisiaj księża mówią coś o samolotach? Oczywiście nie, bo to byłby absurd. Ale pewnie wielu ludzi dwieście lat temu Kościół do tego zniechęcił.
Do tego wszystkiego na Msze chodzi w tej chwili około 30 procent Polaków. A za 20 lat będzie to podobno około 10 procent. A teraz 30 procent! Dlaczego w kraju, w którym tak mało osób praktykuje swoją wiarę w parlamencie i szkołach ma wisieć krzyż? Dlaczego W SZKOŁACH ma się mówić o tym, że wniebowstąpienie Jezusa Chrystusa to taki sam fakt historyczny, jak teoria względności Einsteina?
Co otrzymuje w zamian? Ciągły hamulec rozwojowy. Unia Europejska? Najpierw Kościół był na nie, później zmienił zdanie, a teraz jest jednym z największych beneficjentów (ile kościołów się odremontowało od 2005 roku). Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy? To samo. Pamiętam, jak byłem na Mszy dziesięć lat temu, a ksiądz mówił, żeby nie dawać tym "złodziejom od Owsiaka". To kilka lat temu też było powszechne, dzisiaj Kościół też zmienił zdanie, a opluwaniem Owsiaka zajmuje się już właściwie tylko Radio Maryja.
Moją ulubioną anegdotą dotyczącą zacofania Kościoła i jednocześnie obrazującą, że to zacofanie istniało od zawsze, jest to, że w osiemnastym wieku (w końcówce) Kościół protestował przeciwko....lotom balonem. Twierdząc, że przez to ludzie zbliżają się do Boga.
Czy dzisiaj księża mówią coś o samolotach? Oczywiście nie, bo to byłby absurd. Ale pewnie wielu ludzi dwieście lat temu Kościół do tego zniechęcił.
Do tego wszystkiego na Msze chodzi w tej chwili około 30 procent Polaków. A za 20 lat będzie to podobno około 10 procent. A teraz 30 procent! Dlaczego w kraju, w którym tak mało osób praktykuje swoją wiarę w parlamencie i szkołach ma wisieć krzyż? Dlaczego W SZKOŁACH ma się mówić o tym, że wniebowstąpienie Jezusa Chrystusa to taki sam fakt historyczny, jak teoria względności Einsteina?
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

