24.11.2011, 19:05
Docieram do hotelu coś koło 22.00.
Andrzeja poznaję od razu.
Witamy sie, jest Kasia, Pablo i Jambo. Jambo po dżentelmeńsku odbiera dla mnie w recepcji klucz od pokoju i idę na górę zostawić bagaże, po czym sfruwam z powrotem na dół...
Siadamy przy stole, rozpoczynają się pierwsze rozmowy.. od razu czuję się w tym gronie bardzo dobrze, siedzimy, rozmawiamy, czekamy na resztę.. Andrzej mówi że ekipa ze Śląska w Raingodem na czele dotrze jeszcze tego wieczora..
do dziś nie wiem kto, kiedy i jak zapłacił za mojego ... za mój napój
cdn.
Andrzeja poznaję od razu.
Witamy sie, jest Kasia, Pablo i Jambo. Jambo po dżentelmeńsku odbiera dla mnie w recepcji klucz od pokoju i idę na górę zostawić bagaże, po czym sfruwam z powrotem na dół...
Siadamy przy stole, rozpoczynają się pierwsze rozmowy.. od razu czuję się w tym gronie bardzo dobrze, siedzimy, rozmawiamy, czekamy na resztę.. Andrzej mówi że ekipa ze Śląska w Raingodem na czele dotrze jeszcze tego wieczora..
do dziś nie wiem kto, kiedy i jak zapłacił za mojego ... za mój napój

cdn.

