24.11.2011, 18:42
..w międzyczasie - skonsternowana i trochę przerażona tym że znajdę za się parę dni w gronie bądź co bądź zupełnie nieznanych mi osób- napisalam krótkiego maila do Maćka ( wyczytałam gdzieś że to on ma bilety), i poinformowałam go, że będę na doczepkę. Maciek zaproponował miejsce a samochodzie, co mnie totalnie rozkleiło, bo ileż można przyjąć życzliwości na raz....?
Ale gdzie Rzym a gdzie Krym.. wiedziałam że ostatecznie podróż odbędę pociągiem.
Pierwsze ataki euforii nadeszły kiedy przyszła koszulka od Raingoda... Zaczęło docierać.
Nie mialam jej odwagi nawet przymierzyć
Wszystko zaczęło wskazywać na to, że marzenie naprawdę się spełnia... powoli i konsekwentnie..
cdn.
Ale gdzie Rzym a gdzie Krym.. wiedziałam że ostatecznie podróż odbędę pociągiem. Pierwsze ataki euforii nadeszły kiedy przyszła koszulka od Raingoda... Zaczęło docierać.
Nie mialam jej odwagi nawet przymierzyć
Wszystko zaczęło wskazywać na to, że marzenie naprawdę się spełnia... powoli i konsekwentnie..
cdn.

