01.09.2005, 11:35
One More Martinee to jeden z moich ulubionych (i sprawdzonych) "osuszaczy łez"
.
Kiedyś "kręcił" mi się w odtwarzaczu kilkanaście (-dziesiąt?
) razy pod rząd...
Ale z całkiem niezłym skutkiem...
W ogóle ta podróż, choć nie pozbawiona trudów, ma w sobie coś budującego, czyż nie?
. Kiedyś "kręcił" mi się w odtwarzaczu kilkanaście (-dziesiąt?
) razy pod rząd... Ale z całkiem niezłym skutkiem...
W ogóle ta podróż, choć nie pozbawiona trudów, ma w sobie coś budującego, czyż nie?
<span style=\'color:gray\'>And what have you got at the end of the day?
What have you got to take away?</span>
What have you got to take away?</span>

