17.11.2011, 20:35
Barto chylę czoła i kłaniam się w pas 
mocna to rzecz, ma siłę...
to wogóle - wydaje mi się - trudny tekst do przełożenia, bo oryginał jest mocno 'skondensowany' - mało tekstu a dużo treści. coś jak szkic ołówkiem czy węglem w którym doświadczony rysownik za pomocą niewielu pociągnięć buduje jakiś obraz i pomimo tych wszystkich skrótów ten obraz jest pełny, szczegółowy...
dlatego....dlatego nie spodziewałem się że mozna go przełożyć zachowując tą ...no tą taką lapidarność
a tobie się to moim zdaniem udało
szacunek
a tych troszkę zgrzytów literkowych poprawisz za jakiś czas, jak spojrzysz na swoje dzieło z dystansu. Mark szukał muzyki do 'Rudigera'...ile to lat?
ps. jak napisałeś mi o 'złomowisku okrętów nad rzeką Clyde' to sam nie wieziałem - czy nie psuć ci tego wyorażonego obrazu i się nie odzywać czy jednak sprostować...
ps2. kiedyś znalazłem zdjęcia jak może takie miejsce wyglądać:
http://wyborcza.pl/5,75539,6943897,Zlomo...retow.html
ale może zamiast zdjęć lepiej sobie powyobrażac słuchając Knopflera?

mocna to rzecz, ma siłę...
to wogóle - wydaje mi się - trudny tekst do przełożenia, bo oryginał jest mocno 'skondensowany' - mało tekstu a dużo treści. coś jak szkic ołówkiem czy węglem w którym doświadczony rysownik za pomocą niewielu pociągnięć buduje jakiś obraz i pomimo tych wszystkich skrótów ten obraz jest pełny, szczegółowy...
dlatego....dlatego nie spodziewałem się że mozna go przełożyć zachowując tą ...no tą taką lapidarność
a tobie się to moim zdaniem udało
szacunek
a tych troszkę zgrzytów literkowych poprawisz za jakiś czas, jak spojrzysz na swoje dzieło z dystansu. Mark szukał muzyki do 'Rudigera'...ile to lat?

ps. jak napisałeś mi o 'złomowisku okrętów nad rzeką Clyde' to sam nie wieziałem - czy nie psuć ci tego wyorażonego obrazu i się nie odzywać czy jednak sprostować...

ps2. kiedyś znalazłem zdjęcia jak może takie miejsce wyglądać:
http://wyborcza.pl/5,75539,6943897,Zlomo...retow.html
ale może zamiast zdjęć lepiej sobie powyobrażac słuchając Knopflera?

